środa, 26 grudnia 2012

Rozdział 3.

W odpowiedzi usłyszałam wybuch histerii i poczułam jak 

oplata ręce wokół mojego brzucha. Łzy napłynęły mi do 


oczu i zaczęły spływać pojedynczo po policzkach. Gdy 


się oderwała zaczęła tłumaczyć


.....


- dzisiaj przyszły oceny na półrocze ze szkoły.. Mama je 


zobaczyła i strasznie sie wściekła.. Wrzeszczała ze za 


takie oceny nigdzie nie poade, ze odda mój bilet. Nie 


zasługuje na prezent za takie oceny. Oczy wypełniły mi 


sie łzami tłumaczyłam że wszystko poprawie zaraz po 


feriach, ale ona nie dopuszczała mnie do głosu.. 


Poddałam sie wykrzyczałam jej ze jeśli mnie nie puści z 


Toba do Londynu to nigdy jej tego nie wybacze.. Po 


czym wyszła w domu tak jak stała i oto jestem...


- ..... (nie weidziała co powiedzieć, czułam jak tylko moje 


oczy stają sie wilgotne.Kiedy chciałam cos powiedzieć, 


Jess mi przerwała)


- Nic nie mow, wiem , wiem jak strasznie Cie zawiodłam, 


moge być zła tylko na siebie, ze przeze mnie nasze 


marzenia sie nie spełnią. Nie weim co mam zrobić, wiem 


ze pewnie teraz mnie nienawidzisz. ja sama siebie także. 


Przepraszam to jedyne co moge teraz 


powiedzieć.Przepraszam zę nie pojedziemy do Londynu, 


ze nie spotkamy Hazzy, Niall'a, Louisa, Zayn'a Liam'a, że 


ja nie spotkam Eleanor, porpstu nie spełnimy naszych 


marzeń. Za wszystko przepraszam.


- Co Ty mówisz!!!! Nie pozwalam Ci tak mysleć. 


Pojedziemy tam, zrobimy wszystko.Zaraz po powrocie 


poprawisz oceny, obiecasz to swojej mamie.  "Let's 


come true of dream" . To są nasze marzenia i nikt ich 


nam nie zabierze, zrobimy wszystko żeby je spełnić. 


Pamietasz :don't stop till we surrender ? Nie to ciagle 


powtarzałaś ? Zrobimy wszystko, obiecuje Ci, a jeśli 


mimo tego sie nie uda, to bedziemy mogły powiedzieć że 


zrobiłysmy wszystko co w naszej mocy żeby spełnić 


swoje marzenia.Musisz w to uwierzyć, a wszystko sie 


uda.


- Nie mam pojecia skad w Tobie tyle entuzjazmu w takiej 


sytuacji.


-Poprostu nie dopuszczam do siebie innej mysli niz tej 


ze za kilka dni bedziemy w Londynie i bedziemy spełniać 


swoje marzenia i Ty też masz tak mysleć.


-Postaram sie. 



' Uśmiechnęła sie przez łzy i wtuliła sie we mnie.


Nie chciałam dac po sobie poznać ale strasznie sie 


bałam że to wszystko było zbyt piękne żeby sie 


spełniło.Miała nadzieje jednak coraz mniej. Bałam sie, 


chciło mi sie połakać, ale nie mogłam, musiałam 


wspierać Jess. Postanowiłam wziąć sie w garść i zacząć 


działać.


-Jess, ogarnij sie już. Zaraz zadzwonimy do Twojej 


mamy ze śpisz u mnie, a jutro jak wstaniemy i zjemy 


śniadanie pójdziemy do Ciebie, porozmawiać z Twoja 


mamą.


- Okej, niech będzie... Soph.. boje sie . - powiedziała i 


znowu sie do mnie przytuliła


-Spokojnie, damy rade, nikt nie jest w stanie stanać nam 


na przeszkodzie do marzeń. Zaufaj mi


Wróciłysmy do domu, zjadłyśmy kolacje i przegadałyśmy 


pół nocy. Zasnęłyśmy nad ranem..Gdy sie obudziłyśmy 


była już 12. Więc zebrałyśmy sie z łóżka. Ja ubrałam się 


TO a Jess w TO. Zjadłyśmy śniadanie i poszłysmy do 


domu Jess.


Tam przywitała Nas jej mama. Myślałam ze bedzie zła , 


jednak była bardzo miła, poczęstpowała nas ciastem i :


- Doskonale wiem po co obie tu przyszłyście, ale 


...............


---------------------------------------------------------------------------------



Helloł !!!! I jak po świetach, jakie prezenty postaliście.. 

Pochwalcie sie .. Ja osobiście jakos nie czułam tych 


świąt.. Nie były one zbyt udane..


Teraz co do bloga to licze ze podoba Wam sie kolejny 

rozdział licze na komentarze i opinie.


No i mały komunika od Nas, kolejny rozdział pojawi sie 

dopiero kiedy zobaczymy 8 komentarzy, więc do dzieła...


I do następnego, bye .xxx

7 komentarzy:

  1. Awww, dziękuję za ten rozdział! <3
    Oczywiście cudowny! Awww. *.*
    Dodawaj szybciutko kolejny, bo już jestem ciekawa co tam dalej będzie się działooo!
    A co do świąt, to ja też nie czułam tego "nastroju", a pod choinkę dostałam tylko koperty...
    W sumie, to mi to tam odpowiada! :3
    Ale święta u mnie mało udane...
    Pozdrawiam i ściskam mocno! <3
    marrymeharrystyles.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, ekstra, ZAJEBISTY rozdział!!!!!
    Na święta dostałam pieniądze i też nie czułam tych świąt .

    Zapraszam na mojego bloga z opowiadaniem o One Direction
    we-and-1d.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Musimy mieć 8 komentarzy i wtedy dodamy .. Więc jeszcze tylko 3 i wstawiamy. xx

      Usuń
    2. Wstawiajcie już, proooszę! ♥

      Usuń
  4. Ciekawy blog :)
    Jeszcze bardziej wspaniały będzie jak akcja się rozwinie.
    Czekam na kolejny :p

    Kocham xx <33

    OdpowiedzUsuń